sobota, 9 marca 2013

L'OCCITANE- pierwsze starcie.

 
 
Pewnego razu bedac w jednym z centrow handlowych jakims dziwnym sposobem znalazlam sie w firmowym sklepie L'Occitane. Bylam zdumiona jego wystrojem, pieknymi opakowaniami produktow, cenami, ubiorem pracownikow, sama marka tez(bo lubie francuskie produkty), tymbardziej, ze widywalam ja na blogach tu i owdzie. Chwytajac "pierwszy-lepszy" kremik z polki reka mi zadrzala. Co?! $48 za jakis tam krem do ciala? Wysmarowalam nim dlonie i doszlam do wniosku, ze jest dla mnie za tlusty i pachne zbyt ziolowo. Powachalam jeszcze kilka specyfikow i trafilam na balsam do ciala, ktorego zapach bardzo pozytywnie mi sie kojarzyl i juz chcialam go kupic, ale doszlam do wniosku, ze mam w domu jeszcze 3 inne, a poza tym cena $34 przemowila do mojego rozsadku i odstawilam go na polke.
 
Wracajac z Panamy trafilam na stoisko marki L'Occitane w sklepie bezclowym na lotnisku. Moja uwage przykul zestaw mini produktow, zawierajacy miedzy innymi balsamik, ktory chcialam miec. Dlugo sie nie zastanawiajac, chwycilam pudeleczko w cenie $30 oraz do kompletu dobralam sobie oslawione 100% maselko shea w mini wersji za kolejne $8. W akcie rozpaczy przeciagnelam karte kredytowa, po czym z ciagle smutna(ale juz nie tak smutna) mina pomaszerowalam do swojej bramki.
 
 

A wiec zestaw zawieral: lekki balsam do ciala z wyciagiem z Verbeny(tak, to ten balsam), zel pod prysznic tej samej wersji.


Nastepnie: regenerujacy szampon do wlosow suchych i zniszczonych z olejkami oraz odzywke z tej samej serii.

 
A jako bonus w zestawie byl krem do rak z dodatkiem maselka shea.


No i te maselko...
 
 
No i teraz przejdzmy do sedna sprawy. Na czym polega fenomen marki, nie mam pojecia bo zaden z tych produktow nie podbil mojego serca. Zel pod prysznic, jak to zel, myje, pieni sie, pachnie ladnie, ale jednak nie tak ladnie jak pachnial jeszcze w sklepie. Balsam okazal sie porazka na pelnej linii. Mial nadawac skorze delikatny zapach, a w efekcie przez pierwsze 15 pachnie tak mocno, ze ciezko jest go zniesc, po czym calkowiecie(!) sie ulatnia, nie pozostawiajac po sobie ani uczucia wygladzonej skory, ani uczucia nawilzenia.
 
Szampon placze wlosy jak to zwykle szampon naturalny, odzywka jest niewydajna. Zreszta juz sie skonczyla, szamponu jeszcze mi zostalo na 2 mycia. Krem do rak, no coz... Tak samo jak w przypadku reszty produktow. Tubka ciekawa, a w tubce krem jakich "milijony" na drogeryjnych polkach. Co ciekawe, za pelen rozmiar tego cuda trzeba zaplacic $30, a moj ulubiony i 10 razy lepszy kosztuje zaledwie $6.
 
Jedynie na temat maselka moge powiedziec cos dobrego, a mianowicie to, ze dzieki niemu szybko pozbylam sie suchych skorek na nosie, ktore byly efektem jego spalenia w sloncu. Spodziewalam sie tez, ze maselko te bedzie bardziej kremowe, a poki co nie da sie w nie palca wcisnac, nabierajac je z tej mini puszeczki ma sie wrazenie, ze sie jezdzi suchym palcem po suchej kostce mydla. Moze to ma tak dzialac, jednak ja lubie sobie od czasu do czasu umoczyc w czyms paluch. Przyda sie, ale nie bedzie to moj KWC.
 
I tak oto mialam okazje przetestowac 5 produktow L'Occitane i zaden z nich nie podbil mojego serca, co sprawilo, ze juz wiecej nie mam potrzeby wchodzic do ich sklepow i macac ich buteleczek, tubek i puzderek. Wyleczylam sie.
 
Zastanawiam sie nad tym gleboko jak bardzo latwo nas omamic, piekna buteleczka, wystrojem sklepu, tzw. imidzem firmy, wszystko to marketing czyli w jezyku potocznym "zwykla sciema". Ta lekcja kosztowala mnie rowne $38. Jakos znioslam te porazke, bywalo ze placilam wiecej...

 
Ciekawa jestem czy mialyscie do czynienia z ta marka... Jakie sa Wasze odczucia? Czy kupilyscie kiedys cos ogolnie chwalonego, a w Waszym przypadku byla to porazka?
 
 

11 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię ich kremy do rąk ale zgadzam się - nie są one aż tyle warte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie nie kusi ani troche. Patrzac na te firme mam wrecz odwrotne skojarzeni co do. Skladu. Mam wrazenie, ze sama chemia:-) i pojecia nie mam skad mi sie to wzielo. A ciekawi mnie serum Twoje? Daoej jestes zadowolona? Naw strefie bezclowej duza buteleczka jest w dosc kuszacej ceni...:-)
    A tak a propos cen, w nigeri za male waciki zaplacic trzeba 5 usd. Za balsam pojemnosci 200ml okolo 12 usd. I to jakas zwykla podrzedna, drogeryjna marka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Loccitane maja dla nie piekne zapachy ale totalnie zabojcze ceny...
    ostatnio marka uraczyma miniaturkami wiele blogerek i jestem oczarowana zapachem werbenowego zelu, i na tym chyba sie skonczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat bardzo lubię ten krem do rak i uważam, ze lepiej działa niż kremy drogeryjne, raz na ruski rok jestem w stanie kupić duża tubie, bo starcza mi na długo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Często myślę o tym , że takie legendy żyją własnym życiem ..
    Wystarczy kilka pozytywnych recenzji w necie i juz tabuny chcą cos mieć .

    Przyznam , ze sama się tak juz nie raz i nie dwa sparzyłam i to w obie strony ,bo bywa , że ulegamy tez w drugą stronę , mitowi , ze coś jest bleeee i beee ,a nasza skóra , włosy , paznokcie własnie super reaguje .
    Warto pamiętać o tym , ze każda skóra , rzęsy i włosy są nieco inne i mają inne potrzeby i nie ulegać opniom tak do końca .

    OdpowiedzUsuń
  6. z tej firmy nic nie mialam .. ale jakos nigdy mnie nie kusila... za to dla mnie jesli w temacie przereklamowanej mocno firmy to w moim rankingu nr 1 zajmuje TBS...
    ceny absurdalne -w porownaniu do jakosci ,no i to promowanie sie jako firma ekologiczna .... masakra jakas....
    pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się przyznam, że pierwsze widzę te kosmetyki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. mimo iż ceny mają często z kosmosu to miałam ten kremik z masłem shea i był miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój ulubiony zapach pochodzi z tej firmy. Właśnie czekam na paczkę z miniaturkami, które powtykam sobie do swoich torebek. Na Dzień Kobiet dostałam lawendowy żel pod prysznic i jestem bardzo zadowolona. Byłam niedawno w sklepie i oszołomiła mnie jego cena. Sama nie kupiłabym go na pewno! W mojej paczce będą jeszcze inne produkty, ale wszystkie kupiłam w promocji i ceny wydały mi się dość dobre.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Droga Czytelniczko (tudziez Czytelniku),

dziekuje Ci bardzo za pozostawienie komentarza pod moim postem. Jest on dla mnie motywacja do rowijania tego bloga. Jesli masz jakies pytania, postaram sie na nie szybko odpowiedziec.